jesteś złośliwy i łapiesz mnie za słowa.

chodziło mi o to że zdanie egzaminu na egzaminatora nie jest równoznaczne z pracą. Dla mnie to jest oszóstwo, podobnie jak np składanie długopisów, lub kredyty. Napewno każdy z nas słyszał o kredytach, za które trzeba wpłacić określoną kwotę. jak np chcesz pożyczyć 10 000 to wpłać 1000 zł. wszyscy wiemy czym to pachniało i wiemy jak się kończyło. wśród społeczeństwa jest pewnien odsetek czyli procent np 10% ludzi można by rzec naiwnych, łatwowiernych itp. a tak naprawdę to są ludzie do bólu uczciwi, a jaka ktoś jest uczciwy to nie podejrzewa nieuczciwości ze strony innych nieuczciwych ludzi i daje się uszukać. tak samo jest z WORDami. one w pewnym sensie mydlą oczy ludziom. weź telefon i zadzwoń po ośrodkach, zobaczymy gdzie cię przyjmą. Każdy uczciwy człowiek ma prawo wnioskować że skoro WORCD organizuje kurs to daje wakaty. a jeśli nie daje to powinien o tym mówić jasno, a nie brać kase za to żeby później nie zatrudniać. powiem ci coś, jestem szczęśliwy że odbiegłem od pomysłu zapisanie sie na kurs. zaoszczędziłęm parę tysi. dziś mam taką pracę że nie zarabiem mniej jak egzaminator kat B, a kurs który kosztował w sumie 40 tysięcy tak 40 000 nie 4000 sfinansował mi zakład w zamian za 3 letnią lojalkę. a wiecie czemu? bo potrzebował pracownika. i to jest uczciwe. a nie robienie kursów a potem wysyłanie na zieloną trawkę. takiej poważnej instytucji jak Word to nie przystoi. takie przekręty to może robić kowalski „kurs bujania w obłokach” za 10 000zł a potem pracy brak. Potem sie mówi że polacy oszukują ZUS, Urzad SKarbowy księdza w kościele itp. ale przykład idzie z góry. a to że są chetni nie może być wymówką do organizacji kursu. tak naprawdę chetni są na prace do której kurs jest furtką. ale jedno wiem, jeśli ktoś potrzebuje pracownika to nawet współfinansuje mu kurs. wiem że teraz ktoś mnie zbeszta że za dużo bym chciał, pensja i jeszcze finansowanie kursów, ale niestety takie są realia, jesli nie chcesz zostać wydymany. 🙂 tak samo jest z egzaminem do policji. Jarek handluje pytaniami a potem oblewasz MS mimo że miałeś pytania i odpowiedzi za które zapłaciłeś. kolejny raz przykład idzie z góry.