A jeszcze lepsza jest gadka, że każdy, kto prowadzi pod wpływem alkoholu to morderca drogowy. Nie ledwo widzący 80-latek, nie zmęczony brakiem snu od dwóch dób, nie ustawiający radio czy navi, nie piszący smsa czy sprawdzający fb, nie gapiący się na billboardy z panienkami, ale tylko i wyłącznie pijany. Etos pijanego za kierownicą jest już przepiękny wręcz.